7. Przegrana

Skipper

Światła odrobinę przygasły, jej oczy świeciły się w ciemności. Do tego w tle było słychać okrzyki mieszające się z jedną piosenek Eminema.

Spodziewałem się, że będziemy chodzić wokół siebie, jak to zawsze było, ale zdenerwowałem ją tak bardzo, że rzuciła się na mnie od razu. Zadziwiła mnie swoimi nowymi umiejętnościami. Gdy wróci, i uda się nam powrócić tą starą Carly, musi nas tego nauczyć.

Broniłem się jak mogłem, ale nie dała mi użyć za bardzo swoich sił, była szybsza i zwinniejsza.

Nagle wykręciła mi skrzydła do tyłu i wyszeptała:

- Załatwię cię w trzy minuty…

- Pff, w trzy? Ja zrobię to nawet z minutę – powiedziałem i szybko chwyciłem ją za skrzydła, przerzuciłem przez siebie i przygwoździłem do ziemi. Była spokojna, ale to kwestia czasu aż wybuchnie. Przewróciłem ją na plecy. Dzięki jednemu bolesnemu uderzeniu sprawiłem, że dziewczyna nie mogła kompletnie poruszyć jakąkolwiek kończyną. Wyła z bólu w niebogłosy.

Za sobą słyszałem różne głosy, które krzyczały ,,Zabij ją, zabij!’’. No tak. Przecież wygram dopiero wtedy jak ją zabiję, ale ja nie chce jej zabić, tylko wyciągnąć, walnąć porządnie żeby w końcu wróciła na ziemię. Żeby myśleli, że ją zabiłem, wziąłem jej głowę w skrzydła i uderzyłem ją w tył głowy, ale szybko przekręciłem jej głowę w prawo, żeby myśleli, że skręciłem jej kark.

Przez chwilę nikt się nic nie odzywał, wszyscy patrzyli na to zszokowani, ale po minucie, wszyscy zaczęli się drzeć w niebogłosy i bić brawo.

Spojrzałem w kierunku Hansa, spojrzałem na niego wściekły, posłał mi ciepły uśmieszek.

Dwa ogromne wilki przeszły obok mnie żeby zabrać Carly, ale im w tym przeszkodziłem.

- Gdzie ją dacie? – zapytałem.

-  Rzucimy na pożarcie gdziekolwiek – odpowiedział jeden z nich.

- Mam propozycje: dajcie mi jej ciało, chce skończyć z nią na zawsze. – Widziałem po ich minach że nie są zadowoleni, więc wyciągnąłem z kieszeni troszkę pieniędzy, dopiero wtedy się zgodzili.

Wziąłem Carly na ręce i wyszedłem stamtąd szybko. Potem policzę się z Hansem.

Chłopaki od razu wyszli za nami.

- Szefie, niech pan zaczeka! – krzyknął zdyszany Szeregowy.

- Nie ma zatrzymywania, nie wiem kiedy się obudzi, chodźcie, bo potem będą problemy.

- Przez chwilę myślałem, że Szef ją naprawdę zabił, prawie zemdlałem! – pisnął Szeregowy, który dopiero po pięciu minutach dogonił mnie, Rico i Kowalskiego…powiedzmy, że Carl się też liczy.

- Ciekawe co zrobił jej Hans, że w taki gwałtowny sposób się zachowywała? – Kowalski i te jego przemyślenia. Przecież mnie nienawidzi, to jak ma reagować? Ta dziewczyna ma wiele twarzy. Ale od pewnego czasu.

 

Hans

Wiedziałem, że źle się dla mnie to skończy, gdy Bulgot się o tym wszystkim dowie. Nie tak to miało wyglądać, jasny szlag! Miałem do wyboru: albo uciec i czekać aż się sam o wszystkim się dowie albo powiedzieć i zginąć z jego rąk.

Nie chce uciekać, nie chce być tchórzem, jak Skipper kiedyś.

- I jak? – O mało nie dostałem zawału przez głos Bulgota dochodzący przez wokie-tokie. – Powiedz, że Carl wymęczyła Skipper’a i masz całą resztę.

Przez pewien czas zastanawiałem się czy odpowiedzieć, ale tchórzem nie będę, nie!

Wziąłem do skrzydła przedmiot i nie wiedziałem jak mam zacząć. Kurde.

- No więc… – zacząłem – nie poszło zgodnie z planem.

- JAK TO NIE POSZŁO?! – warknął.

Wokie-tokie prawie wypadło mi ze skrzydeł, zacząłem nim żonglować, aż w końcu już złapałem i mocno trzymałem.

- No… Skipper ją pokonał i wyszli stąd szybko, nie zdążyłem nawet ich złapać!

Oczywiście to było kłamstwo, bo nie wiedziałem co robić. Od pewnego czasu miałem zaćmienia.

- Jak cię złapie to zabije – syknął – całe miesiące faszerowania ją tymi idiotycznymi lekami, nad którymi siedziałem całe cztery dni i noce, a ty mi z czymś takim wyskakujesz?!

- Ale on ją ogłuszył… na pewno jak się obudzi wszystko zdemoluje.

- Módl się żebyś miał racje, maskonurze. 

 

Muszę się przyznać, że wena troszkę mi zaczyna siadać jak i chęć do pisania, z którą już miałam problem pod koniec wakacji. 
Nie wiem kiedy pojawi się następna część opowiadania i czy w ogóle się pojawi. 
Pozdrawiam ;) 

12 Komentarze

  1. Skipper, nie zabijaj jej!
    Zabij Hansa!
    Mam nadzieję, ze biednej dziewczynie nic nie będzie i ze wreszcie dojdą ze Skipperem do ładu.

    PS Twój komentarz pod najnowszą częścią Hobbita. Po prostu xDD
    Kocham cię, mówiłam ci to już?

  2. SUPI.TWOJE NN SĄ NAJLEPSZE.MAM NADZIEJĘ ŻE BĘDZIE KOLEJNA CZĘŚĆ I JUŻ SIĘ JEJ NIEMOGĘ DOCZEKAĆ.NOCIA CUUUUUUUUUUDO. <3.
    POZDRAWIAM I DUŻO WENKI.
    PINGWINEK.
    PS:ZAPRASZAM NA MOJEGO BLOGA.JUZ NOWY WPISIK.MAM NADZIEJĘ ŻE WENKA CI WRUCI.

  3. Hello, it’s me!
    Wpis super. Podobają mi się Twoje opisy. A pomysł? Zacny wręcz.
    Trzymam kciuki, żeby wszystko poszło jak najlepiej (nie dla czarnych harakterów ;D). Ćpali Carly marichuaną! He he.
    Pozdrawiam, wenki,przetrwania o zdrowych zmysłach ten rok szkolny i czasu na pisanie!

  4. Jak zawsze super notka <3
    Mam nadzieję, że dostaniesz mega weny i notka będzie jak najszybciej :)
    Pozdrawiam i dużooo weny
    ~tajemniczaa
    Ps.Chwila… Skipper wyciągnął z pieniądze z kieszeni!?, to pingwiny mają kieszenie xD.

  5. Komentuje pierwszy raz… za co bardzo przepraszam. Kiedyś namiętnie czytałam Twojego bloga, ale przez pewien czas trochę o nim zapomniałam… Ale teraz na szczęście znów go czytam od początku tej powieści. Muszę powiedzieć, że opowiadania są naprawdę super i piękne. Najbardziej podobał mi się ten rozdział i rozdział CZUŁY POCAŁUNEK jak pewnie każdemu, ponieważ był MEGA słodki<3 Naprawdę pomyślałam, że jak Skipper zdobył się na coś takiego to pociągnie to dalej a tu wyszedł z niego okropny drań! Nie mniej jednak ten rozdział był cudowny, gdyż trochę wiary w Skippera przywróciło mi to, że jednak nie zabił Carly XD Ucieszyła się też kiedy ją stamtąd wyniósł na rękach. Może się wreszcie ogarnie i przyzna do tego, że ją kocha. Od nienawiści do miłości jeden krok <3 Najlepszy tekst Juliana JAK SIĘ NIE MA CO SIĘ LUBI TO SIĘ KRADNIE CO POPADNIE. TOTALNA BOMBA!!! Czekam co dalej i zapraszam do mnie mam nadzieję, że zajrzysz – weasleyginny.simplesite.com. Pozdrawiam <3

    • O, witam :>
      Bardzo miło mi to czytać.
      Ostatnio zauważyłam, że coraz więcej ludzi z mojego otoczenia jest Potterhead.
      Lubię Potter’a, nawet ostatnio znajoma zaraziła mnie pairingiem TomXHarry xD
      W wolnym czasie odwiedzę Twojego bloga.
      Pozdrawiam!

  6. Hymmm… Co tu dużo pisać?
    Ty doskonale wiesz co o tym sądze.
    Nie wiem kiedy pojawi się kolejna część i (czy w ogóle się pojawi),ale będe czekać.
    Wielkie dzięki za komentarze na moim blogu.Cieszę się,że ci się podoba.^^ Starałam uchwycić jak najwięcej psychopatji w jego twarzy.W końcu to Rico.;) Ale co do notki…Sama nie wiem co się stanie.Pewnie ucieknie,będą jej szukać,złapie ich bulgot,a ona ostatecznie przejdzie na stronę dobra,bo oprzytomnieje?:D
    Pozdrawiam Angelika ;*

  7. No więc, po pierwsze przepraszam, że od tak dawna nie zostawiałam żadnych komentarzy.
    Po drugie chciałam zakomunikować, że te rozdziały są GENIALNE! Fantastycznie to wymyśliłaś! Może to dziwnie zabrzmi, ale kibicuję zahipnotyzowanej Carly. Takie małe spaczenie, hehehe…
    Trzymam kciuki za twoją wenę
    Pozdrowienia!

  8. Hejo! Muszę się przyznać, że Twojego bloga odkryłam całkiem niedawno. Może… jakieś dwa tygodnie temu. Ale jest jednym z najlepszym, które czytałam! Na serio! Zakochałam się w Twoich notkach i codziennie patrzę, czy dodałaś następny rozdział. Julian… No po prostu oryginał! Uśmiałam się tak, że nie wiem! Strasznie polubiłam Carly. Wszystko świetnie Ci wychodzi: opisy, dialogi… Świetnie oddajesz złość, radość i miłość u bohaterów. UWIELBIAM CIĘ I TWOJEGO BLOGA!!! Mimo iż napisałaś, że nie wiesz czy kolejna notka pojawi się w ogóle, będę czekać. Życzę milion worów weny do pisania kolejnych wspaniałych rozdziałów! Pozdrawiam, Monia! ;*********************

    • Cześć! ;)
      Ja to mam wyczucie… tak z przypadku weszłam i tu komentarz dodany jeden dzień temu, od razu banan na twarzy.
      Już chcę nawet poznać wasze opinię na temat nowej notki, ale niestety jeszcze jej nie napisałam, choć mam już tyle pomysłów, że nie wiem jak to uporządkować. Chyba polecą one shot’y xD
      Ale jakiś wpisik już za niedługo się pojawi ;)
      Dzięki za miły komentarz ;*

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.